wtorek, 2 kwietnia 2013

2.Małe komplikację

  - No -powiedział ojciec - zbieramy się!
  - Gdzie ?? - zapytała zdziwiona Sakura
  - Jak to gdzie ?? Do pani dyrektor. Nawet nie wiemy, gdzie będziesz mieszkać. Musimy się zapytać.
  - Dobra - powiedziała ochoczo różowowłosa -  Idziemy !!!
 Szła pustymi uliczkami miasteczka. Od teraz będzie tu mieszkać przez kolejne 3 lata. Popatrzyła przed siebie i zauważyła piękny i nowoczesny budynek szkoły. Jej nowej szkoły. Weszła wraz z rodzicami przez oszklone drzwi i skierowała się do gabinety pani dyrektor. Lekko zapukała i usłyszała głośne  " Wejść ".
Weszła do gabinetu i już u progu usłyszała.
   - Witamy w Konoha-gakure - ryknęła jakaś cycata blondyna podbiegając do niej. Jej oczy były brązowe, a włosy miała związane w dwa luźne kucyki. Wyglądała  całkiem młodo.
   - Jestem dyrektorką tej szkoły. Nazywam się Tsunade. Hajimemashite *. Teraz przejdźmy do poważniejszych spraw.  
 Ostatnie zdanie wypowiedziała już z poważniejszą miną, co mnie trochę zdziwiło. Potem usiadła za biurkiem i rzekła :
   - Powiedz mi jak się nazywasz - powiedziała Tsunade
   - Nazywam się Sakura Haruno.
   - Rozumiem, że przyszłaś tu, żeby dowiedzieć się, gdzie masz zamieszkać ?
   - Hai 
   - Mamy mały problem - popatrzyła na mnie z poważną miną przez co się trochę zlękłam - Musisz zamieszkać z pewnym chłopakiem.
   
 Myślałam, że za chwilę oczy wyskoczą mi z ority. Ja ? Z chłopakiem ? Sam na sam w domu?
   - Ale dlaczego? -spytałam się ze zdziwioną miną. 
   - Nie będę owijać w bawełnę. W tym roku doszli nowi uczniowie. Większość przyjechała 2 lub nawet 3 tygodnie temu. Tym czasem ty jesteś ostatnią osobą. Nawet nie spodziewałam się że jeszcze przyjedziesz. Jestem zmuszona przydzielić cię do domu z chłopakiem, ponieważ nie ma już miejsca w innych domach . Przyjechałaś za późno ...
   - Ale dlaczego ? Przecież nikogo nie było na ulicach. - przerwała jej wściekła zielonoka - Nie widziałam żadnej żywej duszy na ulicach. Tak w ogóle to jest 1 tydzień przed rozpoczęciem roku. Poza tym ...
   - Nie przerywaj mi ! - ryknęła dyra, przez co Sakura szybko wbiła wzrok w ziemię - po pierwsze : nie widziałaś nikogo na ulicach bo jest 5 rano- powiedziała pokazując na zegarek - kto normalny chodzi po ulicach o 5 nad ranem !!! Po drugie : jak do naszej szkoły przyjeżdżasz 1 tydzień przed to tak jakbyś się spóźniła. Wiem, że to jest dziwne, ale takie są zasady. - tu już ściszyła i uspokoiła głos - Naprawdę mi przykro, robiłam co się dało.
 
       
 Proszę o komentarze <3
 *Hajimemashite - Miło mi poznać

   

2 komentarze: